Spotkanie zakończyło się śmiercią zwierzęcia.

Policja i pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego wyjaśniają okoliczności niecodziennego zdarzenia w Dolinie Chochołowskiej. Nieznaczny niedźwiedź brunatny zastąpił drogę młodym ludziom, wędrującym poprzez Dolinę. Spotkanie zakończyło się śmiercią zwierzęcia.
Rzecznik prasowy małopolskiej policji Dariusz Nowak wyjaśnił, że zwierzę nie uciekało. Turyści rzucili mu plecak z jedzeniem, który niedźwiedż rozszarpał. Wówczas również stał się bardzo agresywny i rzucił się na osób. Jak powiedzieli turyści, walka trwała jakiś czas, wreszcie wciągnęli niedźwiedzia do potoku i utopili go. Dwójka turystów z niegroźnymi obrażeniami zgłosiła się do zakopiańskiego szpitala.
Trwa wyjaśnianie sprawy, bo według pracowników TPN, spotkanie z niedźwiedziem mogło mieć całkowicie